poniedziałek, 11 października 2010

Zeszły tydzień....


 Jakoś nie mam siły już na komentowanie niektórych rzeczy. Patrząc na to wszystko co się wokół dzieje jakoś nic się nie chce. Może dlatego, że zaczynam mieć poczucie tego, że świata do swoich teori i poglądów nie przekonam i wygląda to wszystko na syzyfową pracę. 
Olewnik sprawa, która zawsze budział moją ciekawość ze względu na to, że czułem, że jest w niej coś nie tak. I oto w zeszlym tygodniu moje domysły się sprawdziły. Media zasypały nas informacjami o morderstwie w domu o jakiś imprezie itp itp. Nie zmienia to faktu, że większośc ludzi zacznie inaczej myśleć o rodzinie Olewników - sam jestem tego przykładem. Już nie jest to dla mnie rodzina skrzywdzona przez los. Zaczynam odbierać ich jako rodzinę mocno powiązaną z światem przestępczym mającą nie jedno na sumieniu! Niestety ale myślę, że to prawda.
Wczoraj była kolejna rocznica miesięczna tragedii smoleńskiej. Mam tego powoli po dziurki w nosie. Do końca świata każdy 10 miesiąca powinien być wolny od pracy chyba, ludzie trzeba żyć dalej. Kaczyński jak zwykle nie popjechał na Wawel tylko przyszedl pod Pałac Prezydencki - na Wawel chyba za daleko. To co robi ten Pan tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ostro go popieprzylo po stracie brata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz